-->

5 mitów żywieniowych, o których musisz zapomnieć

Często spotykam się z twierdzeniami, które po prostu doprowadzają mnie do białej gorączki. Zaobserwowałam też, wydaje mi się, bardzo popularne zjawisko, otóż ludzie bardzo często budują swoje poglądy na przeczytaniu jednego artykułu i nie sprawdzając jego źródeł, nie robiąc research'u. Czytają artykuł ze strony X i traktują to jak prawdę absolutną, a wszelkie próby wyjaśnienia prowadzą do sprzeciwu z ich trony, bo przecież skoro piszą tak na stronie megahiperfitporadyjakschudnąć150kgwtydzień.pl to to jest na pewno prawda.  No właśnie nie zawsze, dziś przedstawię Ci 5 najbardziej irytujących mitów na temat zdrowego odżywiania:




1. Uprawiając tylko sport schudnę.

Nienawidzę tego stwierdzenia, a mam z nim do czynienia bardzo często, gdyż moi rodzice od lat walczą z wagą- bezskutecznie. Gdy widzę ich "diety" oczy mi krwawią. Serio. Jak chcesz im powiedzieć, słuchajcie, ale to trzeba makro zacząć liczyć i BMR ogarnąć i jakiś deficyt zaplanować, a sport to tylko dodatek robiący większy deficyt to zawsze słyszę: "Ale ja nie mam czasu na ważenie jedzenia", "Ale ja nie potrafię i nie będę się w to bawić" i moje ulubione: "Ale ja mam swój sposób na odchudzanie" Fajny sposób, szkoda, że bezskuteczny.
Pamiętajcie, ABS ROBIMY W KUCHNI :) spadek wagi to deficyt kaloryczny! Możecie jeść cały dzień pizzę ale zachowując ujemną podaż kalorii i tak schudniecie nie ruszając się z kanapy, a tak samo jedząc samą sałatę ale jedząc nadpodaż kalorii- przytyjecie. Prosta matematyka, choć ciężko by pewnie było zjeść 3 tys. kcal z samej sałaty ;) A i pamiętajcie, wasze ciało to nie śmietnik, aby wkładać do niego śmieci, to co jecie buduje wasze mięśnie, mózg, każdą komórkę, a  jeśli jecie nie właściwie- tłuszcz także.

2.Nie jem ziemniaków, bo tuczą.

Nie, ziemniaki nie tuczą. Koniec, kropka.
Ziemniaki są warzywami, co prawda zawierają trochę więcej cukru niż inne, ale nadal nimi są. Powiem więcej, zawierają stosunkowo mało kalorii, bo tylko 75kcal/100g ugotowanych ziemniaków, a do tego zawierają dużo błonnika, aż 3,1g/100g, dużo witamin z grupy B, witaminę C, betakaroten, potas, fosfor oraz sporo białka jakościowo porównywalnego do białka sojowego, w dodatku są sycące i pyszne. Na redukcji jak najbardziej właściwe. Jednak uwaga, ziemniaki są świetnym produktem pod warunkiem, że spożywamy je bez wysokokalorycznych sosów i nie są w postaci frytek (no chyba, że z piekarnika) i nie są  w postaci chipsów (choć da się zrobić pyszne chipsy z samych ziemniaków i soli w mikrofali- próbowałam, były pyszne:))


3. Kolacje można jeść do godziny 18

No kurcze pieczone, no właśnie to nie prawda. Ile osób tyle opinii, ale myślę, że każda osoba z jakimkolwiek pojęciem podpisze się pod zdaniem, że to bujda. Dlaczego? Wyobraź sobie osobę chodzącą spać o północy i wstającą o 10.00. Owa osoba je przez 8 godzin dziennie, bo od 18 do 10 rano jej organizm głoduje. To jest 15 godzin! Myślisz, że to jest zdrowe? Moim zdaniem nie jeśli nie wiesz jakie ma to następstwa i jeśli nie stosujesz tego świadomie, otóż 15 godzin bez jedzenia to jedna z podstaw diety IF, jeśli pierwszy raz o tym słyszysz, poczytaj o tym (pełna nazwa diety to Intermittent Fasting) i świadomie zdecyduj czy ci to odpowiada, ale wiedz, że jeśli makro się zgadza to możesz ostatni posiłek zjeść nawet o 3 nad ranem, choć twoja regeneracja podczas snu może być słabsza przez proces trawienia. Ja sama spożywam 4 posiłki w dni nietreningowe i 5 w dni treningowe, a ostatni wpada ok. 21 gdyż spać zwykle chodzę ok.23-24 :)

4. Produkty light i zero są lepsze


Nie zawsze. Aktualnie jestem na redukcji i spożywam produkty light w formie serków wiejskich, ale gdybym dysponowała większą pulą kalorii na pewno stosowałabym produkty pełnowartościowe.  Produkty light według mnie są jak najbardziej w porządku, ale tylko w formie "naturalnej" bez dodatków niepotrzebnych substancji słodzących czyli serki wiejskie, twarogi, mleka, jogurty naturalne. Oczywiście jeśli mam ochotę na coś słodkiego to zwykle sięgnę po Pepsi Light, ale staram się robić to rzadko, ponieważ produkty light i zero zamiast zwykłego cukru zawierają sztuczne substancje słodzące, o których działaniu na organizm w dużych ilościach nie mamy jeszcze pojęcia. Pomyśl, jaki ma sens zjedzenie jogurtu smakowego light z aspartamem? Zgoda, ma mniej kalorii i tłuszczu, ale czy już nie lepiej sięgnąć po pełnowartościowy jogurt naturalny i dodać do niego świeże owoce? Gwarantuję Ci, że niejednokrotnie taki jogurt z pełną zawartością tłuszczu i naturalnego cukru (laktozy) będzie mniej kaloryczny od takiego light, a jego gęstość odżywcza będzie nieporównywalnie wyższa!
Ale przede wszystkim czytajmy etykiety! Jeśli na opakowaniu jogurtu waniliowego light jest 150 innych składników niż jogurt naturalny, wanilia i ewentualnie jakiś konserwant (bo to jest już prawie we wszystkim) to wiedz, że coś się dzieje :) Dla niedowiarków, w Lidlu kupicie dobre jakościowo jogurty ekologiczne, a jogurty Day Up też są doskonałym rozwiązaniem, choć niestety, jakość kosztuje.


5,Trzeba jeść 5 posiłków dziennie.

Bzdura. Przekonanie, że należy jeść 5 posiłków dziennie panuje, ponieważ właśnie liczba 5 posiłków jest najbardziej optymalna dla większości ludzi, ale są osoby, które preferują 2 posiłki dziennie, a są też tacy, którzy preferują 8. Ilość posiłków w ciągu dnia to rzecz  indywidualna. Ja na przykład jem średnio co 4h, a gdy mam trening to przerwę 4h mam pomiędzy 1, a 2 posiłkiem i 2, a 3. Za to posiłek nr. 3 rozdzielam na dwa mniejsze posiłki i jeden zjadam 4h po posiłku nr.2, a drugi już 2h później, zaraz przed treningiem, po czym mam znów ok.4h przerwy i po treningu zjadam ostatni posiłek.
Tak na prawdę nie liczy się ile posiłków zjemy w ciągu dnia, a ilość makro i mikro składników oraz kalorii dostarczonych organizmowi, najlepszym zaprzeczeniem tezy 5 posiłków jest właśnie sposób żywienia IF, na którym wielu ludzi czuje się doskonale i wiele ludzi preferuje właśnie taki sposób dostarczania makro do organizmu.



Podsumowując, nie wierzmy we wszystko co mówią inni ludzie, internet, telewizja. Na wszystko patrzmy krytycznie i budujmy sobie własne zdanie na różne tematy. Słuchajmy tylko ludzi z większym doświadczeniem i z zaufaniem, ale pamiętajcie, wszyscy jesteśmy tylko ludźmi i każdy ma prawo się pomylić, lecz do błędu nie przyznaje się tylko głupiec.
Kupiłam tydzień temu gazetę, nie podam jej nazwy, bo nie chcę jej robić reklamy ale powiem Ci, że była to bardzo popularna gazeta i znalazłam w niej artykuł na dwie strony jak to fajnie można schudnąć 8kg w 10 dni na diecie Kopenhaskiej gdzie dzienna podaż kalorii nie przekraczała 900 kcal dziennie. Zapomnieli tylko wspomnieć o kilku drobiazgach: efekcie jo-jo, niezadowoleniu, zniszczeniu metabolizmu i budowaniu niezdrowej relacji z jedzeniem. Ale kto by się przejmował takimi błahostkami... 








Ola.










17 komentarzy:

  1. Nie wierzyłam w żaden z tych mitów, ale fajnie że poruszyłaś ten temat :)
    Mogłabyś poklikać w linki w najnowszym poście TU ? Dzięki ;*

    OdpowiedzUsuń
  2. dobrze, że poruszasz ten temat. Mam nadzieję, że ten post trafi do większej ilości osób, bo mnie również krew zalewa jak słyszę podobne brednie :P niestety, moim zdaniem, ludzie często są zwyczajnie niezbyt dobrze poinformowani, a tak jak mówisz- budują pogląd na jednej opinii.
    Pozdrawiam
    www.zyciejakpomarancze.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  3. przydatny post, podsunęłaś mi pomysł z tymi czipsami z mikrofali! ile czasu je ''podgrzewałaś?''
    obserwuję (:
    http://martynagblog.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Sposób w który robiłam chipsy nie był zbyt skomplikowany, bo po prostu bardzo cienkie plasterki ziemniaka posypane solą wchodziły do mikrofali na ok 40 sekund (ale to zależy też od mocy).
      Teraz przymierzam się powoli do bardziej skomplikowanego przepisu z piekarnikiem, jeśli coś z tego wyjdzie, to przepis być może pojawi się za jakiś czas na blogu :)

      Usuń
  4. O wszystkich tych mitach wiedziałam. Szkoda, że kilka osób z mojej rodziny nie potrafi w to uwierzyć :)
    https://paulan-official-blog.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  5. Good post,girl!I follow your blog!Follow back? :D

    ksenijinkutak1.blogspot.rs

    OdpowiedzUsuń
  6. Bardzo ciekawy post :) fajnie że obaliłaś te mity ;d

    grlfashion.blogspot.com
    Zapraszam;* odwdzięczam się za każdą obserwację ;)

    OdpowiedzUsuń
  7. I like your blog, its really dope.
    Do you want to follow each other?
    If you want, than follow me, and let me know in comments, so I can follow you back with pleasure.
    We can follow each other on Instagram @andjela.dujovic, let me know in the comments so I can follow you back.

    www.bekleveer.com
    xoxo

    OdpowiedzUsuń
  8. Ciekawe informacje ;)

    Zapraszam:
    unnormall.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  9. Bardzo przydatny i pomocny post :)

    Zapraszam :*
    Mój blog
    <--- Odwdzięczam się za każdą obserwacje --->
    (Tylko nie zapomnij zostawić linka do swojego bloga
    w komentarzu na moim blogu)

    OdpowiedzUsuń
  10. Słusznie napisane, szczególnie ten mit dotyczący ziemniaków jest często powtarzany. Ja akurat jestem na etapie odchudzania i jem sporo ziemniaków, a przy tym chudnę :)

    Zapraszam do wspólnej obserwacji :)
    http://theloth.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  11. Dziękuje za miły komentatorz! Na moim blogu mały zastój, ostatnio mam dużo problemów i cieżko jest mi sie ogarnąć :( ale mowię, zastój na blogu, nie z treningami !!!! 💪🏻💪🏻 Wpadnij na mój facebookowy fanpage. Jest tam niespodzianka dla Ciebie :D !

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Łoł Przemek dzięki :) nie spodziewałam się :))) Głowa do góry, dasz sobie że wszystkim radę, po prostu rób swoje :)

      Usuń
  12. Nie wierzę w żaden mit, ale ciągle słyszę, że należy jeść 5 posiłków dziennie i najlepiej do godz. 18 :) świetny post! :*
    Zapraszam: http://allixaa.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  13. ziemniaki uwielbiam i na każdej diecie jem ich sporo. nigdy nie wierzyłam w to że tuczą, nie umiałabym też zjadać 5 posiłków dziennie, zamęczyłabym się.

    OdpowiedzUsuń
  14. Bardzo przydatny post, masz całkowitą rację co do tych mitów.
    Obserwuję i zapraszam do siebie :) olamyfashion.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  15. Świetny post! Chcielibyśmy zamieścić Twój wpis, jeśli to możliwe?
    Skontaktuj się ze mną
    +491782610696

    OdpowiedzUsuń

Fajnie, że chcesz skomentować! Każdy komentarz motywuje mnie do dalszej pracy :)

O mnie

Ola,
szesnastolatka, pasjonatka sportu i zdrowego odżywiania. Uwielbia czytać dobre książki i słuchać dobrej muzyki. Instagram: brunettefitpower
Więcej w zakładce "O mnie i o blogu"

Obserwatorzy