-->

Możesz, ale musisz tego bardzo chcieć.


Jest wieczór, dzisiejszy dzień był beznadziejny. Wiesz o tym, więc nastawiasz budzik na jutro o godzinę wcześniej. Masz plan: pobiegam, zjem owsiankę z bananami, poczytam książkę, ubiorę się w końcu ładnie, schludnie i stylowo i zadowolona pójdę do szkoły/pracy/ na uczelnie.



Śpisz. Na zewnątrz jest zimno. Szczerze mówiąc, wszędzie jest zimno, oprócz pod twoją ukochaną kołdrą. Dzwoni budzik. Specjalnie ustawiłeś najbardziej irytujący alarm jaki mogłeś, żeby cię rozbudził. Otwierasz jedno oko i wyłączasz go. Jeszcze 5 minut, na zewnątrz jest tak zimno. Mija godzina. Jest 7.10, o 7.48 masz autobus. Nici z biegania, nie masz czasu też na owsiankę, a o książce nawet nie myślisz. W pośpiechu myjesz zęby, jednocześnie wkładając potrzebne rzeczy do torby. Szybki prysznic, ubierasz się, tu trochę tuszu do rzęs, tam trochę korektora i już. Wybiegasz tak szybko jak możesz, w drodze kupując drożdżówkę w kiosku. "Miało być zdrowo- no cóż, nie mam czasu." Wpadasz do autobusu, kasujesz bilet i siadasz. Włączasz instagrama, szukasz jakiś zdjęć znajomych, które można skomentować. Przewijasz tablicę, na której są same uśmiechnięte, zdrowe osoby na siłowni. "No cóż, to przecież nie moja wina, że mam tyle rzeczy na głowie." Obok ciebie siada jedna osoba, wysiada, siada następna, wysiada. Patrzysz przez okno, to twój przystanek. Wysiadasz.
Wchodzisz do szkoły/ pracy/ uczelni, znowu to samo. Mijają godziny, jest  13.00, od śniadania nic nie jadłeś, kupujesz dwa czekoladowe batoniki i energetyk. Wracasz do domu. "Miałem iść na siłownię, ale dziś był taki ciężki dzień." Oglądasz telewizję. Ściemnia się, jest już 22.00, idziesz do łazienki zmyć reszki makijażu, stresu i niezadowolenia z własnej osoby. Jesteś głodny, zjadasz mrożoną pizzę z wczoraj. Dzisiejszy dzień był beznadziejny. Wiesz o tym. Nastawiasz budzik na godzinę wcześniej. Jest zimno...



**************************************************
Cześć:) To mój pierwszy post, niedawno założyłam tego oto bloga i przez parę dni pracowałam nad jego szatą graficzną, wreszcie prawie skończyłam. Mam nadzieję, że zmuszę choć parę osób do refleksji po tym wpisie.
Ale może coś jeszcze o mnie: mam na imię Ola, jestem w ostatniej klasie gimnazjum i moją pasją jest sport :) powoli edukuję się na temat zdrowego odżywiania i poszerzam swoją wiedzę na ten temat psychologii, a swoją przyszłość (jeśli Bóg da) wiążę ze sportem zawodowym aka zawodnik.  Posiadałam już jednego bloga, ale był tam "bałagan", to znaczy, wszystko o wszystkim, bez ładu i składu, taki misz masz, ten blog chciałabym ukierunkować ściśle na trzy tematy: zdrowe odżywianie, sport i moje przemyślenia/posty motywacyjne+ posty okolicznościowe, przepisy i coś luźnego :) Zobaczymy jak to wyjdzie, a jeśli jesteś ciekawy jak to się wszystko rozwinie to zostań ze mną na dłużej. Nie pogardzę także komentarzem :) Jeśli chodzi o więcej informacji o mnie to reszty dowiecie się z czasem ale zdradzę jeszcze, że starz w sporcie mam nie mały bo ponad 7 lat, miałam do czynienia ze sportami walki, teraz tenis, rok tańca wpadł i parę zawodów pływackich, lekkiej atletyki oraz piłki nożnej. Miałam do czynienia też z kontuzjami, ale o tym kiedy indziej :) Do następnego!











Ola.

1 komentarz:

  1. Mądrze napisane, powodzenia!

    http://daruciaa.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń

Fajnie, że chcesz skomentować! Każdy komentarz motywuje mnie do dalszej pracy :)

O mnie

Ola,
szesnastolatka, pasjonatka sportu i zdrowego odżywiania. Uwielbia czytać dobre książki i słuchać dobrej muzyki. Instagram: brunettefitpower
Więcej w zakładce "O mnie i o blogu"

Obserwatorzy