5 najgłupszych tekstów, które usłyszysz kiedy zaczniesz być FIT
Każdy kto ma choć kilku znajomych "nie w temacie", usłyszał choć jeden z takich tekstów. Są one meeega wkurzające i nie kiedy ma się ochotę po prostu wsadzić komuś kanapkę z awokado do ust byle już nie gadał takich bredni :D Raz czy drugi, okej, da się przeżyć, ale kiedy słyszysz jakiś tekst już po raz nasty w ciągu dnia to serio, można dostać białej gorączki, Dziś 5 tekstów, które słyszę najczęściej i, które irytują mnie najbardziej.
Chodzi tu mniej więcej o dwie rzeczy, mianowicie o pokazanie, że osoba mówiąca ma ooogromną wiedzę (większą od Ciebie samego) i wszystko wie najlepiej, dlatego dziękuj jej za cenne rady.
Oraz o drugi aspekt: poprawienie sobie nastroju i usprawiedliwienie siebie, że nie odżywia się zdrowo, bo przecież Ty pseudo fit człowieku wpieprzasz same pestycydy, GMO, cholesterol, antybiotyk itp.
Bez komentarza...
Niektórzy po prostu nie rozróżniają odchudzania się od zdrowego jedzenia i zwyczajnego dbania o siebie. Jaki jest problem? Myślę, że głównie edukacja.
Zdrowe jedzenie ≠ odchudzanie
Wiele osób nie potrafi pojąć, że można dbać o swoje odżywianie i kontrolować je, nie mając na celu redukcji wagi ciała. Dla wielu, jeśli nie masz nadwagi to nie ma potrzeby rezygnowania z przetworzonych produktów, alkoholu i słodyczy.
I znów, proszę państwa, eksperci od wszystkiego! Jeśli jesz jajka to tylko zerówki! Jeśli smażysz to tylko na kokosowym nierafinowanym! Odchudzasz się? Najlepsza dieta Paleo! Nie rób tego treningu siłowego- najlepsze jest cardio!
Jedz to, jedz tamto. Rób to, nie rób tamtego.
Ale najbardziej irytujące są absurdalne rady, które z perspektywy osoby z podstawową wiedzą są totalną herezją, czyli np. dieta 1000kcal najlepsza, jeśli chcesz schudnąć to rób tylko cardio, robisz treningi siłowe? Co ty, będziesz wyglądać jak facet!
Znasz tę sytuację? Masz cheat meal, ba jest on nawet wliczony w bilans. Idziesz z koleżanką na kawę, której powiedziałaś na ostatnim spotkaniu, że nie zamawiasz ciasta, bo jesteś na diecie. I dziś zamawiasz lody, bo jak napisałam, masz je wliczone w makro, nagle słyszysz "A Ty nie jesteś na diecie?" W domyśle "Hehe, ale długo wytrzymała, wiedziałam, że nie da rady"
To jest tak strasznie wkurzające, bo to, że staram się na co dzień jeść zdrowo, nie znaczy, że nie zjem już nigdy w życiu czegoś niezdrowego! I am a human too!
1. Nie jedz jajek, bo mają cholesterol, mleko sojowe to samo GMO, a wszystkie owoce w sklepach są pryskane.
(W skrócie- wcale nie odżywiasz się zdrowo więc się nie obnoś się z tym, że zamiast pizzy, jak ja, zamawiasz pieczone bataty z łososiem)Chodzi tu mniej więcej o dwie rzeczy, mianowicie o pokazanie, że osoba mówiąca ma ooogromną wiedzę (większą od Ciebie samego) i wszystko wie najlepiej, dlatego dziękuj jej za cenne rady.
Oraz o drugi aspekt: poprawienie sobie nastroju i usprawiedliwienie siebie, że nie odżywia się zdrowo, bo przecież Ty pseudo fit człowieku wpieprzasz same pestycydy, GMO, cholesterol, antybiotyk itp.
Bez komentarza...
2. Znowu się odchudzasz?! Przecież jesteś chuda!
Niektórzy po prostu nie rozróżniają odchudzania się od zdrowego jedzenia i zwyczajnego dbania o siebie. Jaki jest problem? Myślę, że głównie edukacja.Zdrowe jedzenie ≠ odchudzanie
Wiele osób nie potrafi pojąć, że można dbać o swoje odżywianie i kontrolować je, nie mając na celu redukcji wagi ciała. Dla wielu, jeśli nie masz nadwagi to nie ma potrzeby rezygnowania z przetworzonych produktów, alkoholu i słodyczy.
3. Raz Ci nie zaszkodzi.
To prawda, raz mi nie zaszkodzi, ale pozwól, że ja zdecyduję kiedy ten "raz" się odbędzie. Mam wiele znajomych i gdybym każdemu ulegała, bo "raz Ci nie zaszkodzi" już dawno to wszystko nie miałoby sensu. Ludzie bardzo często nie mogą uszanować mojej decyzji- to serio wkurza.
4. Najlepsza jest dieta Kopenhaska/1000kcal/trening siłowy/cardio/cheat day'e/dieta paelo/SPLIT
I znów, proszę państwa, eksperci od wszystkiego! Jeśli jesz jajka to tylko zerówki! Jeśli smażysz to tylko na kokosowym nierafinowanym! Odchudzasz się? Najlepsza dieta Paleo! Nie rób tego treningu siłowego- najlepsze jest cardio!Jedz to, jedz tamto. Rób to, nie rób tamtego.
Ale najbardziej irytujące są absurdalne rady, które z perspektywy osoby z podstawową wiedzą są totalną herezją, czyli np. dieta 1000kcal najlepsza, jeśli chcesz schudnąć to rób tylko cardio, robisz treningi siłowe? Co ty, będziesz wyglądać jak facet!
5. A podobno jesteś na diecie (hehe)
Znasz tę sytuację? Masz cheat meal, ba jest on nawet wliczony w bilans. Idziesz z koleżanką na kawę, której powiedziałaś na ostatnim spotkaniu, że nie zamawiasz ciasta, bo jesteś na diecie. I dziś zamawiasz lody, bo jak napisałam, masz je wliczone w makro, nagle słyszysz "A Ty nie jesteś na diecie?" W domyśle "Hehe, ale długo wytrzymała, wiedziałam, że nie da rady"
To jest tak strasznie wkurzające, bo to, że staram się na co dzień jeść zdrowo, nie znaczy, że nie zjem już nigdy w życiu czegoś niezdrowego! I am a human too!
A wy jakie teksty często słyszycie? :)
Buziaki;*
Buziaki;*
Ola.




Twoje prywatne zdjęcia? Jeśli tak to gratuluję zegarka - bardzo fajny ! Widziałam go nie raz przeglądając sklepy internetowe. Post bardzo fajny i trafiony. Niekiedy też mnie denerwuje to o czym piszesz. Ja bym do tego dołożyła teksty typu " Ty i Chodakowska? Hahaha !! Przecież wy do siebie nie pasujecie" ... w takim momencie mam f*ck Logic ! Zapraszam do siebie: http://bylasobiepanda.blogspot.com/
OdpowiedzUsuńW części korzystam ze zdjęć z stron, na których fotki nie są objęte prawami autorskimi, a w części ze swoich, jednak w tym poście to nie moje zdjęcia:)
UsuńOj znam większość z tych tekstów, które znajomi zaczęli przytaczać jak się dowiedzieli, że chcę się zacząć zdrowo odżywiać i chodzić na siłownie żeby trochę schudnąć. Oprócz nich jeszcze popularny był u moich znajomych tekst ,,Od tego chodzenia na siłownie nabawisz się anoreksji'' i to był definitywnie najgłupszy tekst jaki słyszałam kiedykolwiek o zdrowym trybie życia :)
OdpowiedzUsuńhello-alexa.blogspot.com
Jeszcze moje ulubione to zarzucanie, że odżywiam się zdrowo, bo to modne. :P
OdpowiedzUsuńMnie denerwuje takie popadanie w skrajności i sugerowanie, że skoro staram się prowadzić zdrowy styl życia, to wszystko co jem MUSI BYĆ ultra zdrowe.
OdpowiedzUsuńwiele razy słyszałam takie uwagi ;) i szczerze Ci powiem, że doprowadzają mnie do szewskiej pasji :) staram się zdrowo odżywiać, ale nie popadać w skrajności :) a ludzie czasem są potwornie nieznośni :P
OdpowiedzUsuńpozdrawiam
www.zyciejakpomarancze.blogspot.com
Reallz god recipes!
OdpowiedzUsuńksenijinkutak1.blogspot.rs
Ooo dokładnie , ludzie mają swoje zdanie i to się nigdy nie zmieni. Natomiast zgadzam się , że zdrowe odżywianie nie znaczy wcale odchudzanie , a niestety większości osobom chyba to się myli :) Super blog! Pozdrawiam i zapraszam http://xgabisxworlds.blogspot.com/ :)
OdpowiedzUsuńhahahah ostatnie bardzo często słyszę również :D
OdpowiedzUsuńchociaż masz racje .. jak sie to często słyszy to może wkurzyć .. i to bardzo ;)