-->

Nie wychodź przed szereg. Bądź jak każdy.


Zawsze kiedy wyjdziesz przed szereg zmierzysz się z krytyką. Zawsze. 



Może tak nie będzie do końca Twoich dni, a raczej na pewno tak nie będzie jeśli będziesz wytrwały i będziesz dawać z siebie 100%, ale na początku u 9 osób na 10 tak się stanie.
Tak już ten świat jest urządzony, że przeciętność jest przeciętna, odmienność jest wybitna, ale nie od razu- to by było zbyt proste.

Spójrzcie na swoich rodziców- czy są szczęśliwi? Robią to co kochają? Spełniają się w swoim fachu? A może porzucili kilkanaście lat temu swoje marzenia, bo "to i tak się nie uda". Pewnie znajdą się tacy, którzy się spełniają, ale pewnie dlatego, że lata temu sami wyszli przed szereg. Podjęli ryzyko. Szli za marzeniami. Taki jest mój tata- założył firmę, zatrudnia pierwszych pracowników- spełnia się, chociaż z początku było mu bardzo ciężko. Podjął ryzyko- dostał nagrodę.
 Akcja- reakcja. Przyczyna- skutek.

Nikt nie da Ci gwarancji, że się uda, ja powiem Ci, że nie będzie łatwo. Ale jeszcze raz powtórzę: na logikę, jak coś wybitnego może być łatwe?
Najsmutniejsze jest to, że 95% ludzi jest nieszczęśliwych. Nie spełniają marzeń. Marnują dziennie po 8 godzin i wracają do domu we frustracji. To jest dopiero przykre.


"You don't live only to work, pay bills and die."


Szanuję każdego kto doszedł do czegoś samemu. To ogromna praca, ogromna próba charakteru.
Jeśli chcesz osiągnąć sukces, co ja mówię- chcieć to sobie może każdy. Jeśli planujesz osiągnąć sukces, musisz być inny, musisz być nienormalny.
Jeśli masz przeciętne nawyki, przeciętnie się odżywiasz, słuchasz przypadkowej muzyki, czytasz przypadkowe książki, które czyta każdy. Jeśli trenujesz jak każdy i tyle ile większość- jesteś taki sam.
Jesteś przeciętny- pogódź się z tym. Każdy jest przeciętny- ma to w gratisie gdy się rodzi. Żeby być przeciętnym wystarczy żyć.
Twój sukces to każda minuta na treningu, każdy spotkany człowiek na twojej drodze, każda przeczytana książka, każde wyrzeczenie. Nic nie dzieje się przypadkowo. Przypadkowy może być tylko twój charakter.

Jeśli ty zamiast iść na imprezę z kolegami idziesz na trening, jeśli zamiast czytać książkę typu "After" czy "Love rose" (nie ujmując nic tym powieściom rzecz jasna), czytasz książkę o samorozwoju lub biografię jakiegoś człowieka sukcesu, jeśli zamiast jeść zwykłe kanapki z szynką i serem, jesz coś z pudełka przygotowanego w domu, jeśli zamiast jechać na wakacje do Hiszpanii z przyjaciółmi i się opalać pod palmą, jedziesz na obóz sportowy, gdzie zapieprzasz po 8h dziennie i ledwo co żyjesz po paru dniach - wiedz, że jesteś dla nich inny, nienormalny, a dla mnie i dla mistrzów branży- wyjątkowy.

 Będziesz wytykany palcami tak długo jak będziesz to robił- najpierw dlatego, że jesteś "dziwny" będziesz wyśmiewany, potem po jakimś czasie dlatego, że jesteś mistrzem w swojej dziedzinie i wtedy już nie będą się śmiać, tylko będą Cię podziwiać. Będą pytać jak tego dokonałeś- o ironio- i nie będą wierzyć w siebie, będą powielać i tak swoje nawyki.
Musisz pogrzebać przyzwyczajenia, które ciągną cię do szarości i wyrobić te, które będą ciągnąć Cię na sam szczyt.

Jeśli na prawdę chcesz być wybitny, musisz poświecić się temu w 100%, na maxa. Każdą myśl, każdą minutę, każdy trening. Nie ma tu już miejsca na wymówki. Nie ma, że jesteś zmęczony. Nie ma, że się nie chcę. Nie ma, że jest zimno.
"To w te lub we wte, dzieciaku, choć na początku to boli"

"Formie poświęć tyle, ile potem będziesz chciał z niej czerpać"- to samo tyczy się każdej innej dziedziny życia.
"Tylko najwięksi psychopaci osiągają sukces"- podpisuję się pod tym stwierdzeniem rękami i nogami.

Musisz być nienormalny. Musisz być wyjątkowy. Działaj, nie marnuj czasu. Już, teraz, dziś.
Masz tylko jedno życie- jedną szansę, nie spieprz tego.






Buziaki;)





Ola.




2 komentarze:

  1. Myślę, że to przez szkołę często zaniedbujemy to na czym nam zależy, przez brak czasu, ale czasem to tylko wymówka, bo zawsze da się znaleźć choćby chwilkę. Robię to co chcę. Piszę, choć kiedyś było z tym inaczej.
    http://xartday.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  2. trzeba po prostu robić swoje i zbytnio nie przejmować się ludźmi, bo oni no cóż... zawsze będą gadać ;)
    pozdrawiam
    www.zyciejajpomarancze.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń

Fajnie, że chcesz skomentować! Każdy komentarz motywuje mnie do dalszej pracy :)

O mnie

Ola,
szesnastolatka, pasjonatka sportu i zdrowego odżywiania. Uwielbia czytać dobre książki i słuchać dobrej muzyki. Instagram: brunettefitpower
Więcej w zakładce "O mnie i o blogu"

Obserwatorzy